Tak, to jest ten czas. Czas na ciepłą czekoladę, czas na cieszenie się śniegiem, czas na dekorowanie (gdziekolwiek się da!) lampek, świeczek, mikołajów i bałwanków oraz Franka Sinatry i jego świątecznych piosenek. Przez chwilę zastanawiałam się czy mogłoby być tak cały rok. Nie, chyba osobiście wolę wyczekiwać na ten nastrojowy Grudzień jedenaście miesięcy aby docenić klimat i magię świąt. Nawet sprzątanie mieszkania nie jest tak ekscytujące w pozostałych miesiącach roku jak w grudniu :) Szczerze, mam nadzieję, ze nie tylko ja tak mam ale im starszy jest człowiek tym mniej zależy mu na prezentach lub ich jakości. Za dziecka widziało się tylko zabawki z reklam telewizyjnych a teraz zadowoliłby mnie zwykły przeszklony świecznik bądź laurka od siostrzenicy :) Właśnie wypiłam ciepłą czekoladę, czas zrobić kolejną! i wziąć się w garść w poszukiwaniu prezentów dla najbliższych, oby mi Frank pomógł :) Do zobaczenia!
~~~
Yes, this
is the time. Time for a hot chocolate, it's time to enjoy the snow, time for
decorating (wherever possible!) lights, candles, santa claus's, snowmans and Frank
Sinatra and his Christmas songs. For a moment I wondered if it might be so
throughout the year. No, unless I personally prefer the wait on this Moody
December 11 months to appreciate the atmosphere and magic of the holidays. Even
cleaning the apartment is not so exciting in the remaining
months of the year as in the December:) To be honest, I hope that not only I have but the older a
man is, the less it depends on presents or their quality. For the child only
saw toys with tv ads and now be happy with me a plain glass candle holder or a
flatter me from niece:) I just I drank hot chocolate, it's time to make
another! and take a grip in search of gifts for loved ones, I hope I helped
Frank:) See you!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz